Technologia rozwija się niezwykle szybko. Jeszcze kilkanaście lat temu prawie nikt nie wspominał o rozszerzonej i wirtualnej rzeczywistości, a dziś jesteśmy świadkami tego, jak AR i VR znajduje zastosowanie w coraz większej ilości branż.
Studenci medycyny wykorzystują VR do nauki przeprowadzania operacji, a w naprawie silnika pomogą instrukcje wyświetlone na ekranie za pomocą technologii AR.
Nie dziwi więc, że marketingowcy również sięgnęli po rozszerzoną i wirtualną rzeczywistość, aby w innowacyjny sposób dotrzeć do potencjalnego klienta.
Rozszerzona i wirtualna rzeczywistość – różnice
Wirtualna rzeczywistość (VR) to pełne odcięcie od świata realnego przy jednoczesnym całkowitym zanurzeniu (immersji) w wirtualnym świecie.
Rozszerzona rzeczywistość (AR) jest natomiast wzbogaceniem świata rzeczywistego o elementy wirtualne wyświetlane na ekranach (np. smartphony, specjalne okulary, szyby aut).
Co lepsze: rozszerzona rzeczywistość czy wirtualna rzeczywistość?
Najpierw należy zastanowić się, jakie są cele kampanii, a dopiero później dobrać technologię. Jeśli celem są zasięgi, to raczej lepszy efekt przyniesie kampania AR. Rozszerzona rzeczywistość jest łatwiej dostępna dla odbiorcy. Potrzebuje on tylko smartphona z dostępem do internetu. Albo musi znaleźć się w odpowiednim miejscu o odpowiednim czasie. Na przykład na stacji Rotterdam Centralny, gdzie National Geographic realizowało AR-ową kampanię.
Rozszerzona rzeczywistość świetnie sprawdzi się wszędzie tam, gdzie chcemy zaprezentować produkt w realnej przestrzeni. Na przykład pokazać jak ubranie będzie wyglądało na sylwetce klienta, albo „zbudować” wirtualny budynek tam, gdzie na razie jest dziura w ziemi.
Niewątpliwie jednak największy „efekt wow” daje kampania VR-owa. Przeniesie Twojego odbiorcę w każde miejsce i zapewni niezapomniane wrażenia. Mimo rosnącej popularności wirtualnej rzeczywistości wciąż jeszcze niewiele osób ma zestaw VR w domu. Dlatego takie kampanie najczęściej organizowane są w miejscach publicznych.
Jak wykorzystać rozszerzoną rzeczywistość w marketingu?
Ponieważ rozszerzona rzeczywistość nadal jeszcze jest technologią wzbudzającą zaciekawienie, zastosowanie AR w kampaniach marketingowych może przynieść marce szeroki rozgłos.
Wykorzystał to Uber, stawiając na stacji kolejowej w Zurychu monitor z podpiętą technologią AR. Przechodnie mogli na nim zobaczyć siebie w towarzystwie dzikich zwierząt stworzonych w rozszerzonej rzeczywistości. Przy okazji – ponad 1 130 000 wyświetleń.
Jak udowodnić, że marka zrobiła coś, co wydawać by się mogło jest niemożliwe? Udowodnić, że niemożliwe nie istnieje. I wykorzystać do tego technologię AR. Tak, jak marketingowcy promujący hasło „Pepsi Maxx. Maksimum smaku, zero cukru. Niewiarygodne”. Oczekujący na autobus na jednym z londyńskich przystanków byli świadkami nieprawdopodobnych wydarzeń dziejących się tuż obok nich.
Teraz łatwiej uwierzyć, że napój bez cukru smakuje tak dobrze, jak słodzony. Prawda?
W co jeszcze można uwierzyć dzięki nowoczesnej technologii? Na przykład w to, że jesteś świetnym ogrodnikiem. No i koniecznie potrzebujesz najnowszego sprzętu do przycinania krzewów. Tu z pomocą przychodzi wirtualna rzeczywistość.
Wirtualna rzeczywistość w reklamie
Coraz częściej marki stawiają na emocje. To, co odbiorcy czują gdy stykają się z brandem, wpływa na ich decyzje zakupowe. Fundując potencjalnym klientom pozytywne przeżycia spowodujesz, że chętniej sięgną po Twój produkt.
Hotele Marriott po mistrzowsku wykorzystują tę zasadę, zabierając klientów w niezwykłe podróże w rozszerzonej rzeczywistości.
Podczas kampanii Teleporter firma Marriott zabrała uczestników w VR-ową podróż. Odbiorcy przyznali, że doświadczenie to było na tyle realne, że rozbudziło w nich chęć wyjazdu na wakacje. Dokładnie o to chodziło firmie hotelarskiej.
Natomiast producent kraftowego piwa Old Irish pokazał uczestnikom prawdziwy smak Irlandii, zabierając ich w podróż po wyspie. Wycieczka kończyła się w pubie, gdzie uczestnicy ściągali VR-owe gogle, a wtedy… zobacz!
AR i VR a storytelling
Allan Cook, dyrektor zarządzający w firmie Deloitte, wymienia rozszerzoną i wirtualną rzeczywistość jako nowy, obok 2D i 3D, wymiar opowiadania historii. AR i VR stały się narzędziami pozwalającymi zaangażować odbiorcę jeszcze bardziej poprzez pozwolenie mu na bycie w centrum wydarzeń. Rozszerzona i wirtualna rzeczywistość podbijają rynek marketingu i z niemal całkowitą pewnością można sądzić, że mają jeszcze wiele do zaoferowania.
Autor: Aga Ziarkowska