fbpx

, ,

Mateusz Muryjas – wywiad przed SEO Barcamp

ikona-data-publikacji

Opublikowano

06/02/2019

ikona-data-publikacji

Opublikowano

06/02/2019

Mateusz to kolejny prelegent, który wystąpie 8 lutego 2019 w Katowicach na pierwszej edycji SEO Barcamp. Stanie przed trudnym zadaniem połączenia tematu SEO i analityki, a przede wszystkim przedstawienia go w ciekawy dla słuchaczy sposób. Przed piątkowym spotkaniem zapytaliśmy go o kilka zawodowych spraw.

Co powinniśmy o Tobie wiedzieć czego nie ma w bio?

Bardzo dobre pytanie na start! Może nie wyglądam, ale w digitalu działam już prawie 10 lat. Zaczynałem jak chyba każdy w tej branży od tworzenia stron i aplikacji internetowych w wakacje 2009 roku, w przerwie pomiędzy II, a III klasą liceum. Jak na tamte czasy własny portal ze sprzedażą używanych książek, czy forum dla kolekcjonerów nie były jeszcze nazywane start-upami, ale tak właśnie zaczynało się w tamtych czasach.
Przeszedłem dość długą i różnorodną drogę – od programisty front-end i back-end, przez marketera, organizatora eventów, konsultanta ds. rozwiązań IT. Mam wrażenie, że te kropki złożyły się na to kim jestem i co robię dziś, bo wiedza tzw. T-shape (specjalizacja w jednej dziedzinie, “orientowanie się” w wielu dziedzinach) to właśnie cechy dobrego analityka i badacza danych.

Skąd pomysł na to czym się zajmujesz?

Lubię interdyscyplinarność. Prawda jest taka, że coś, co uważałem przez dłuższy czas za swoją wadę (brak wyraźnej specjalizacji w jednej, konkretnej dziedzinie) zamieniłem w zaletę znajdując obszar, w którym mogę to wykorzystać. Analityka, badanie danych i wizualizacja wymagają wiedzy z co najmniej kilku obszarów. Z jednej strony mamy zagadnienia techniczne – matematyka, czy programowanie niezbędne do zebrania, przygotowania i przetwarzania danych.
Z drugiej strony – wiedza dziedzinowa, zrozumienie biznesu i potrzeb przedsiębiorców, obszarów, w których pojawiają się pytania, na które dane mają dać odpowiedź, lub przynajmniej wskazówkę. Z trzeciej strony – umiejętność przedstawienia wyników, opracowań czy raportów w taki sposób, aby niezależnie czy to CxO, specjalista ds. SEM, czy przedsiębiorca będą odbiorcą historii – zrozumieli jakie informacje i wnioski wynikają dla nich z danych, które zebrali i przebadali.

Najważniejsza cecha dobrego raportu?

Użyteczność. Przygotowując raport chcemy wprost przekazać jakieś dane, ale tak naprawdę – opowiedzieć historię, która za nimi stoi. Kluczowym miernikiem sukcesu naszych działań będzie to, czy odbiorca, do którego kierujemy nasz komunikat zrozumie go, będzie potrafił wyciągnąć z niego wnioski i wprowadzi zmiany, które – przynajmniej w jakimś stopniu – będą wynikać z danych, które zebrał w poprzedniej iteracji swoich działań marketingowych, sprzedażowych – tak naprawdę, jakichkolwiek.
Brakuje mi polskiego odpowiednika dla słowa meaningful (słowo znaczący nie brzmi już tak dobrze) – według mnie kluczowe jest to, aby tworzenie raportów, dashboardów niosło za sobą jakąś akcję, działanie, refleksję, a nie było tylko przykrym obowiązkiem, tabelą lub zestawieniem z Excela.

Najczęstsze błędy, które przeszkadzają w tworzeniu zrozumiałych raportów dla klientów?

Pierwszy błąd, z jakim spotykam się najczęściej, to brak znajomości odbiorcy – nie wiemy do kogo mówimy, nie znamy jego potrzeb i pytań, na które chce znać odpowiedź. Pociąga to naturalnie za sobą kolejny błąd jakim jest brak pomysłu na to, co ma znaleźć się w raporcie, czy dashbordzie. Weźmy na przykład raport z kampanii SEM. Inne informacje i wskaźniki będą istotne dla specjalisty SEM, który konsultuje poprawność działania kampanii (duża szczegółowość danych, kwestie techniczne), inne dla menedżera działu (uproszczone zestawienie – np. typ kampanii, koszty, przychody, ilość mikrokonwersji, czy współczynnik konwersji), a jeszcze inne dla właściciela firmy, dla którego kampania była prowadzona (najprościej mówiąc: ile wydałem, ile zarobiłem i jaki jest zysk z tego kanału działań).

Kolejnym błędem jest brak rozróżnienia, które dane są istotne, a które możemy pominąć. Często ten wybór wynika właśnie z poznania odbiorcy, do którego kierujemy swoje informacje i wnioski. Ale nie tylko – drugą kwestią, o której warto tutaj wspomnieć, jest ogromna ilość danych i pokusa pokazania wszystkiego, co tylko mamy dostępne zbiorze danych – nie ważne, czy ma to jakieś znaczenie, czy nie, w myśl “im więcej tym mądrzej” pokazujemy wszystko, a nie to, co ma znaczenie – niepotrzebnie!
Warto też pamiętać, aby – w zależności od odbiorcy – przedstawić kontekst danych, które są prezentowane oraz ich objaśnienie. Dla przykładu, jeśli miesiąc do miesiąca zmiana danego wskaźnika wyniosła 25%, to warto opatrzyć raport komentarzem z czego to wynika.

5 najlepszych źródeł wiedzy na temat analityki?

Nie wiem, czy najlepsze, ale z własnego doświadczenia mogę podrzucić kilka źródeł, z których korzystam. Większość rzeczy, które polecam, to źródła angielskojęzyczne. Wyjątkiem mogą być książki zagraniczne wydane przez polskich wydawców.
W pierwszej kolejności zawsze rekomenduję książki. Pozycje, których nie może zabraknąć w Twojej biblioteczce, to m. in. “Storytelling danych. Poradnik wizualizacji danych dla profesjonalistów” (Cole Nussbaumer Knaflic) oraz “Analiza danych w biznesie. Sztuka podejmowania skutecznych decyzji” (Foster Provost, Tom Fawcett). Dorzuciłbym do tego książkę o języku programowania Python w kontekście data science i przetwarzania danych.

Polecam też blogi zagraniczne, na których znajdziesz sporo informacji o analityce – głównie internetowej. W nawiązaniu do książki “Storytelling danych” polecam też bloga autorki: storytellingwithdata.com. Osobiście czytam Online Metrics pisany przez Paula Koksa, blog Neila Patela oraz Occam’s Razor tworzony przez Avinasha Kaushika.
Jeśli lubisz kursy on-line, to dla tematów analityki digital i data science polecam Coursera i DataCamp – udało mi się zaliczyć kilka kursów na tych platformach i zdecydowanie mogę polecić je, szczególnie osobom początkującym i rozpoczynającym swoją przygodę z danymi.

W tym roku mam też plan wybrać się na MeasureCamp – międzynarodowy event, którego tematyka obejmuje szeroki wachlarz zagadnień, od strategii analitycznych, po tips&tricks do wykorzystania w pracy z narzędziami.

Organizujesz #digitalfest – opowiedz więcej o tym projekcie.

Osobiście od 2011 roku organizuję eventy, które łączą marketing i technologie. W grudniu 2017 roku powołaliśmy Fundację Inicjatyw Gospodarczych, Analitycznych i Technologicznych, która organizuje m. in. wspomniany #digitalfest – to największa, bezpłatna konferencja dla przedsiębiorców i marketerów, która promuje biznes oparty o analitykę internetową i praktyczne wykorzystanie danych i nowych technologii do rozwoju biznesu.

Co roku gromadzimy kilkaset osób w krakowskim Multikinie, wymieniając się wiedzą, dobrymi praktykami oraz integrując społeczność z obszaru MarTech w południowej Polsce. Stawiamy na praktykę i merytorykę – nie znajdziesz u nas prezentacji sprzedażowych i promowania własnych produktów. To jeden z czynników, dla którego z roku na rok skala wydarzenia rośnie. Już teraz zapraszam na tegoroczna edycję, która odbędzie się w listopadzie!

Jakie plany i cele przed Analitycznym? Planujesz wydać książkę?

Mam przeczucie, że 2019 będzie dobrym rokiem. Mamy styczeń, a ja już mogę powiedzieć, że zrobiłem ogromny postęp, jeśli chodzi o poziom firm z jakimi współpracuję. Przez ostatnie pół roku walidowałem założenia odnośnie własnego produktu z obszaru dashboardów i wizualizacji danych. Efekty są bardzo zadowalające, dlatego w najbliższym czasie będę chciał pokazać więcej, póki co – nie zapeszam! Wewnętrznie czuję też, że działania związane z analityką i tworzeniem lepszych raportów wnoszą coraz większą wartość dla firm, z którymi współpracuję. Przede mną trzy kluczowe wyzwania na ten rok: rozwój zespołu i wewnętrznych kompetencji, opracowanie szkoleń z analityki, które nauczą Cię myśleć i działać analitycznie, a nie tylko obsługiwać narzędzia oraz trzecie – kurs on-line łączący analitykę, z wizualizacją i raportowaniem.

Jeśli pytasz o książkę, to nie mówię jeszcze o tym głośno, ale tak. Na pewno nie w tym roku, ale jest to jednym z moich celów strategicznych na 2020 rok. Nie będzie to na pewno kolejny podręcznik narzędziowy, marzy mi się, aby przygotować podręcznik, z którego nauczysz się nie tylko obsługi wybranych narzędzi, ale przede wszystkim analitycznego podejścia procesowego i myślenia.

Na swoich szkoleniach i prezentacjach często podkreślam, że narzędzia są rzeczą wtórną – to, czy do analizy ilościowej skorzystasz z Google Analytics, czy Yandex.Metrica, a do analizy jakościowej zainstalujesz Hotjar lub Crazy Egg – nie ma to większego znaczenia. Analityka zaczyna się na poziomie strategii, myślenia o projekcie i produkcie – to tam musisz uwzględnić miejsca, interakcje, mikokonwersje i zdarzenia, które później będą przedmiotem analiz i stawiania hipotez w iteracjach sprzedażowo – marketingowych.

W Katowicach na SEO Barcampie opowiesz o wykorzystaniu Google Data Studio. Jakie inne (konkurencyjne lub komplementarne) narzędzia do raportowania polecasz?

Tutaj muszę skorzystać z ulubionej odpowiedzi prelegentów na konferencji – to zależy! Wszystko zależy od celu, jaki chcemy osiągnąć. Osobom, które pracują z większymi zbiorami danych i chcą osiągnąć bardziej złożone wizualizacje, wykorzystać analizę predykcyjną i złożone modele matematyczne polecam zapoznać się z bardziej złożonymi programami do działań związanych z analizą i wizualizacją danych. Do profesjonalnych systemów klasy Business Intelligence należą m. in. Tableau, Qlik, Power BI, czy oprogramowanie firmy SAS.

W pracy analityka podstawą zawsze będzie Excel – dobra znajomość podstawowych i średnio-zaawansowanych funkcji tego narzędzia pozwala poradzić sobie z większością problemów analitycznych, przetworzyć dane i przygotować proste wizualizacje. Osobom, które czują w sobie bardziej techniczną żyłkę, polecam rozważanie kierunków bliższych data science, czyli nauki Pythona lub języka R, które – z dodatkowymi bibliotekami – pozwalają rozwiązać 99% prostych i złożonych problemów analitycznych.

Udostępnij na Facebooku
Udostępnij na Twitter
{{ reviewsTotal }} Review
{{ reviewsTotal }} Reviews
{{ options.labels.newReviewButton }}
{{ userData.canReview.message }}

Zapisz się do newslettera

Otrzymasz powiadomienia o naszych nowych artykułach drogą mailową.

Podobne wpisy

Dzielimy się wiedzą, case studies i przepytujemy ekspertów, by pomóc Twojej firmie wykorzystywać w pełni marketingowy potencjał sieci.

Uszkodzone Linki: Instrukcja dla Reklamodawcy

Na platformie Linkhouse pojawił się nowy moduł – Uszkodzone Linki! To kolejne skuteczne narzędzie do link buildingu, które warto przetestować! Najnowszy moduł pozwala Reklamodawcom wyszukać

Uszkodzone Linki: Instrukcja dla Wydawcy

Na platformie Linkhouse pojawił się nowy moduł – Uszkodzone Linki! Najnowsze narzędzie pomaga znaleźć Wydawcom w ich witrynach odnośniki do nieistniejących stron lub podstron i

Content marketing: przykłady dla B2C

Skrót B2C, choć może dla niektórych brzmieć dość enigmatycznie, wcale nie oznacza niczego skomplikowanego! Relacją B2C nazywamy relację businness to consumer, czyli relację między przedsiębiorcami

Używamy ciasteczek, aby zapewnić najlepszą jakość i wygodę świadczonych usług. Dalsze korzystanie ze strony oznacza, że zgadzasz się na użycie plików cookies.